Zatrudnienie terminowe i jego zalety

Świat męczy się aktualnie z wielkimi problemami gospodarczymi. Każda firma zbiera oszczędności, aby chociaż przeciętnie funkcjonować na rynku. Przede wszystkim oszczędności szuka się poprzez regulowanie zatrudnienia tzn. normowanie ilości stanowisk, wysokości wynagrodzenia, wypłat dodatków oraz rodzaju zatrudnienia.

W chwili przyjęcia nowy pracownik podpisuje konkretną umowę, która będzie w odpowiedni sposób dostosowywała prawa i powinności zatrudnionego. Według Kodeksu Pracy przedsiębiorca może zasugerować kandydatowi różne typy umów. Szczególnie umowę o pracę (jako najlepszą z możliwych) oraz pozostałe na czas ustalony, to znaczy:

= umowę zlecenie,

= umowę o dzieło,

= umowę na czas próbny,

= umowę na czas określony,

= umowę na zastępstwo,

= umowę kontraktową.

Umowy czasowe są bardzo korzystne dla samego pracodawcy, ponieważ umożliwiają redukcję kosztów zatrudnienia. Przede wszystkim wtedy, gdy firma prosperuje dobrze jedynie w sezonie. Pozwala to zatrudniać więcej osób w czasach szczytu i ucinać liczbę etatów w okresie trudniejszym. Poza tym przełożony może zlecać konkretne zadania do zrobienia, na przykład sprzątanie pomieszczeń biurowych trzy razy w tygodniu (nie trzeba przyjmować sprzątaczki na etat). Tego typu rozwiązania ułatwiają unikanie zbędnego wydawania pieniędzy.

W przypadku umów okresowych, to znaczy od początku znany jest konkretny okres pracy, na przykład umowa na czas określony czyli dwa miesiące. Jest to doskonałe rozwiązanie dla pracodawców, którzy chcą wiedzieć z kim mają do czynienia. W ciągu tych miesięcy mogą sprawdzić i przetestować zatrudnionego, wypróbować i orzec czy przyniesie korzyści dla całego przedsiębiorstwa. Jeśli nie, umowa ulega rozwiązaniu po ustalonych miesiącach.

Od czasu do czasu przedsiębiorcy wykorzystują kruczki prawne i starają się zatrudniać tylko na umowy czasowe, głównie osoby młode, bez doświadczenia, które nie mają wiedzy na temat zasad rządzących na rynku pracy. Zwykle sugerują umowy zlecenie i chcą ciągle je przedłużać. Jest to niezgodne z prawem, ponieważ ciągłe przedłużanie może sugerować chęć wykorzystania podwładnego.

 

Justyna Błahut
www.gazetafinansowa.net

Previous Kiedy pracodawca nie odmówi wolnego?
Next Czy śnieżyca usprawiedliwia nieobecność w pracy pracownika?

Może to Ci się spodoba

Prawo pracy

Czy kierownik może zmniejszać wynagrodzenie?

Dla większości pracowników ogromną motywacją jest pensja oraz ewentualne dodatki za właściwe wykonywanie powinności. Jednak czasy są coraz trudniejsze i problemy finansowe mają również przedsiębiorcy. Czy pracodawca może zmniejszyć wynagrodzenie

Prawo pracy

Kiedy porozumienie jest umową o pracę?

W Polsce popularne są różne rodzaje zatrudniania pracowników do pracy. Umowy o pracę, umowy zlecenia czy umowy o dzieło. Czasami pracodawcy łączą zalety tych umów, dlatego o typie porozumienia decyduje

Prawo pracy

Jaką kare otrzyma pracodawca od inspektora?

Przedsiębiorca zobowiązany jest do przestrzegania reguł opisanych w Kodeksie Pracy. Jeśli nie wywiązuje się ze swoich powinności, inspektor pracy może określić grzywnę za bezprawne działanie. Kary pieniężne są efektywniejsze i

Prawo

Rząd rozważa oskładkowanie studenckich umów-zleceń. Zmiany mogą być korzystne dla rynku pracy

Pracodawcy nie muszą dziś odprowadzać do ZUS składek na ubezpieczenia społeczne pracowników przed 26 rokiem życia, którzy wciąż kontynuują naukę. Niedługo może się to zmienić. Rząd rozważa możliwość oskładkowania studenckich umów-zleceń.

Prawo pracy

Jakie są cechy zatrudnienia na podstawie stosunku pracy?

W przypadku zajścia stosunku prawnego pomiędzy dwoma osobami mamy do czynienia ze stosunkiem pracy. Przez jego nawiązanie pracownik zobowiązuje się do spełniania określonej pracy na korzyść pracodawcy w miejscu i

Prawo pracy

Umowa o pracę musi zostać podpisana przed rozpoczęciem jej świadczenia

Obowiązujące od 1 września przepisy mają skończyć z tzw. syndromem pierwszej dniówki. Teraz umowa o pracę musi być podpisana przed rozpoczęciem jej świadczenia. To zmniejszy patologię na rynku pracy i szarą strefę w zatrudnianiu