Ruch powrotny na USD/JPY
Podobnie jak w przypadku eurodolara, początek nowego tygodnia na USD/JPY przyniósł skokowy wzrost wyceny dolara amerykańskiego, co skutkowało wyraźną luką pro-wzrostową na notowaniach. Podbicie pod opór w rejonie 104,40 JPY wywołało jednak szybką reakcję w postaci ruchu powrotnego, prawdopodobnie w kierunku wsparcia na 103,5 JPY. Możemy wiec zakładać, iż doszło do lokalnego przereagowania wzrostów na USD, a kolejne sesje pogłębią ruch powrotny. Aby tak się stało musiałoby dojść jednak do podbicia kwotowań również głównej pary walutowej EUR/USD.
Konrad Ryczko
DM BOŚ
Może to Ci się spodoba
Przegląd poranny 15 lipca
Sesja Amerykańska: W trakcie sesji w USA eurodolar zanotował spadek z okolic 1,3628 USD do zakresu 1,3608 USD. Umocnienie dolara miało miejsce również na zestawieniach pochodnych jak GBP/USD, gdzie kurs
AUD oparł się podaży po danych z Chin
Początek bieżącego tygodnia wypadł negatywnie dla walut surowcowych, które traciły po weekendowej publikacji z Chin. Dane pokazały, iż import do państwa środka spadł o ok. 20% (najmocniej od 2009r.). Równocześnie,
EUR/USD dalej bez wyraźnego rozstrzygnięcia – Raport dzienny FX
Nużąca konsolidacja 1,2420-1,2500 przeciąga się w czasie. Wczoraj rynek nie otrzymał wyraźniejszych impulsów do jej sforsowania. Wprawdzie Narayana Kocherlakota z FED powtórzył, ze nie widzi zagrożeń inflacyjnych i w związku
AUD/USD: w drodze na nowe minima
Para AUD/USD po dokonaniu wzrostowego odbicia z poziomu 0,7870, wyznaczającego równość z poprzednią spadkową korektą w tym ruchu. Wydaje się, że drugi atak na to wsparcie może być udany, patrząc
USD/CAD: wyjście z długotrwałej konsolidacji
Spadki kursu USD/CAD po wybiciu się z trwającej od końca stycznia konsolidacji dotarły do zniesienia 61,8 proc. ostatniej fali wzrostowej. W tym miejscu kurs wyraźnie odbił i dość dynamicznie zwyżkuje.
Jemen powoduje ruch w kierunku bezpiecznych przystani
Nad ranem w przeglądzie porannym wskazywałem na umocnienie jena w trakcie sesji w Azji. Ruchy te zostały wytłumaczone wzrostem niepokojów w Jemenie, gdzie Arabia Saudyjska zdecydowała się na nalot sił
