Korekta w Europie rozwinie skrzydła
Po serii słabszych danych makro i wypowiedziach członków Fed o ograniczeniu QE już latem, indeksy w USA straciły parę. Tego samego należy spodziewać się po rynkach europejskich.
Już wczoraj kontynuacja wzrostów w Europie przebiegała z dużymi oporami, początkowo indeksy traciły (zniechęcone słabszą postawą Wall Street w środę mimo ustanowienia nowych rekordów przez indeksy), później niewielkie straty zostały odrobione, ale już finisz wypadł różnie. DAX zyskał 0,1 proc., a tyle samo stracił CAC40, FTSE wzrósł za to 0,6 proc., WIG20 stracił 0,8 proc. Ruch naszego indeksu należy odczytać jako korektę wystrzału na fixingu kończącym środową sesję. Jeśli przyjąć taką interpretację, to zachowanie WIG20 w dwóch ostatnich dniach nie odbiegało istotnie od przebiegu notowań na zachodnich parkietach.
Indeksy na Wall Street długo kręciły się w pobliżu poziomów zamknięcia z poprzedniego dnia, mimo że publikowane dane nie sprzyjały kupowaniu akcji. Słabsze okazały się i dane z rynku budownictwa mieszkaniowego (spadek liczby rozpoczętych budów do 853 tys. – oczekiwano 966 tys.) i z rynku pracy (liczba wniosków o zasiłki wzrosła do 360 tys. wobec oczekiwanych 330 tys.), spadł indeks wytwórczości w Filadelfii do minus 5,2 (oczekiwano 1). Jeszcze dzień wcześniej podobne dane interpretowano na korzyść rynku sądząc, że opóźnią one proces wychodzenia Fed z QE3, ale wczoraj jeden z gubernatorów Fed zasugerował, że polityka QE powinna zacząć być ograniczana już latem. Inwestorzy zaczęli sprzedawać akcje dopiero w ostatniej godzinie notowań, ostatecznie S&P stracił 0,5 proc.
W Azji inwestorzy niezbyt się tym wszystkim przejęli, ale przecież tam polityka QE dopiero zaczyna święcić triumfy (Japonia). Indeks w Tokio wzrósł w piątek o 0,6 proc., a w Szanghaju o 1,3 proc. (na pół godziny przed końcem notowań).
Postawa rynków europejskich w czwartek wskazuje na to, że inwestorzy nie byli przygotowani na słabą końcówkę notowań na Wall Street, dlatego dzień może zacząć się od zniżek indeksów. W ciągu dnia zabraknie istotnych publikacji, które mogłyby odwrócić losy sesji, zatem jest całkiem prawdopodobne, że również zakończenie wypadnie po czerwonej stronie.
Emil Szweda, Open Finance
Może to Ci się spodoba
Polska rodzina wyda na Wielkanoc średnio 400 zł
Święta Wielkanocne będą prawie dwa razy tańsze niż ubiegłoroczna gwiazdka – wynika z Barometru Providenta. Powodem jest brak prezentów – 60 proc. badanych nie ma zamiaru nic kupować swoim najbliższym. Polacy deklarują,
Prawidłowe odczytanie danych makro
W USA w piątek gracze po raz szósty mieli zmagać się z „niedźwiedzimi” nastrojami. Wydarzeniem dnia był miesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy. Został zinterpretowany tak jak ten z poprzedniego
Złoty stabilny, bilans płatniczy w kalendarzu
Poranny, środowy handel na rynku złotego przynosi kontynuację stabilizacji kwotowań polskiej waluty. Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,1712 PLN za euro, 3,0598 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,4051 PLN
BoJ wzmacnia jena
Po zakończonym wczoraj dwudniowym posiedzeniu BoJ, nie pojawiły się zapowiedzi nowych działań ze strony banku centralnego. Jego przedstawiciele podtrzymali, że będą kontynuowali dotychczasowe działania w ramach luzowania ilościowego. Brak aktywności
Komentarz makro-walutowy
Amerykańska gospodarka słabsza niż sądzono W minionym tygodniu euro utrzymywało się w okolicach poziomu 4 PLN, spadając poniżej tego progu we wtorek (3,998 PLN). Informacja o obniżeniu ratingu Grecji z
Klimatyczno – energetyczny kompromis na szczycie
Po ustaleniach unijnego szczytu klimatycznego ceny akcji polskich koncernów energetycznych wyraźnie rosły. Akcje Polskiej Grupy Energetycznej drożały o 4%, a Tauronu i Enei o 3%. Jednak prawdziwą gwiazdą w polskiej