Komentarz PLN: Złoty stabilny, EBC i RPP nie zaskoczyły
Czwartkowy, poranny handel na rynku walutowym przynosi stabilizację kwotowań złotego po wczorajszych zakończeniach posiedzeń EBC oraz RPP. Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,0225 PLN za euro, 3,7647 PLN wobec dolara amerykańskiego, 3,8951 PLN względem franka szwajcarskiego oraz 5,5794 PLN w relacji do funta szterlinga. Rentowności polskiego długu spadły do poziomu 2,262% w przypadku obligacji 10-letnich.
Ostatnie kilkanaście godzin handlu przyniosło lekkie podbicie zmienności na złotym, jednak ostatecznie polska waluta nie zanotowała większych ruchów, gdyż zarówno EBC jak i RPP nie zaskoczyły inwestorów. W przypadku europejskiej instytucji otrzymaliśmy spodziewane przywiązanie do wskaźników inflacyjnych oraz deklarację kontynuacji programu QE. W konsekwencji inwestorów na szerokim rynku bardziej zainteresowały słabsze dane z USA, które po raz kolejny rozegrane zostały pod ewentualne przesunięcie momentu podwyżek stóp przez FED. W kraju natomiast byliśmy świadkami wystąpienia szeregu impulsów, które mogły istotnie wpłynąć na wycenę PLN. Dane o inflacji CPI za marzec okazały się być niższe od oczekiwań (-1,5% wobec oczek. -1,2%), co lokalnie doprowadziło do lekkich spadków na wycenie PLN. Rynek doszedł jednak do wniosku, iż wskazanie to nie zmienia za bardzo układu fundamentalnego zakładającego, iż dołek deflacji miał miejsce w lutym, a samo wskazanie jest generalnie neutralne dla RPP. Kolejne godziny handlu przebiegały pod znakiem konferencji RPP, gdzie zgodnie z oczekiwaniami inwestorzy zainteresowani byli przede wszystkim kwestią stanowiska Rady wobec ostatniego umocnienia PLN. Tak jak się można było spodziewać RPP dość niechętnie komentowała aktualną sytuację zwracają uwagę, iż ruchy te są naturalne i stanowią następstwo działań podjętych przez EBC. Ostatecznie jednak padło stwierdzenie, że ostatnie zmiany na rynku nie stanowią czynnika mogącego popchnąć RPP w kierunku zainicjowania dalszych obniżek – po tej informacji złoty powrócił bliżej punktów odniesienia z wtorku.
W trakcie dzisiejszej otrzymamy dane dot. inflacji bazowej za marzec. Oficjalne prognozy rynkowe zakładają utrzymanie wskaźnika na poziomie 0,4% r/r, wobec analogicznej wartości za luty. Co ciekawe wedle wczorajszej noty MF możemy się jednak spodziewać niższego wskazania rzędu 0,2% r/r z zaznaczeniem, iż w kolejnych miesiącach skala deflacji ulegnie zmniejszeniu. Ponadto bazując na ostatnich tendencjach na rynku warto bliżej przyjrzeć się popołudniowym publikacjom z USA dot. m.in. rynku nieruchomości czy wniosków o zasiłek.
Z rynkowego punktu widzenia obserwujemy nieznaczne sygnały do przeceny polskiej waluty. Zakres 4,00 PLN nie został trwale naruszony, co wskazuje na potencjalny ruch wzrostowy na parze. W przypadku CHF/PLN obserwujemy podejście bliżej granicy 3,9225 PLN, a funt zdrożał przejściowo do okolic 5,62 PLN.
Konrad Ryczko
Analityk
Makler Papierów Wartościowych
Może to Ci się spodoba
Raport walutowy
Pierwszy majowy tydzień świąteczny dla polskich inwestorów był bardzo intensywny na globalnych rynkach. W czwartek po lepszych odczytach europejskich indeksów wyprzedzających koniunkturę PMI sektora przemysłowego, euro umacniało się względem dolara.
Komentarz do rynku złotego
Środowy, poranny handel na rynku walutowym przynosi stabilizację kwotowań polskiej waluty po wczorajszym lekkim osłabieniu. Złoty wyceniany jest przez rynek następująco 4,2719 PLN za euro, 3,2449 PLN wobec dolara amerykańskiego
W USA też kupują Japończycy?
Amerykańscy inwestorzy we wtorek znowu pozbawieni byli mocniejszych impulsów. Dostaliśmy tylko raport o lutowych zapasach w amerykańskich hurtowniach. Oczekiwano wzrostu o 0,5 proc., a naprawdę zapasy spadły o 0,3 proc.
Komentarz PLN: Niska zmienność na parach PLN, inflacja CPI w kalendarzu
Czwartkowy, poranny handel na rynku złotego przynosi kontynuację konsolidacji na parach związanych z polską walutą. Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,2215 PLN za euro, 3,3945 PLN wobec dolara amerykańskiego
Azjatyckie wejście smoka z nokautem
Czwartek rozpoczął się od dramatycznej końcówki sesji na japońskiej giełdzie. Powodem załamania jest rosnąca rentowność obligacji dziesięcioletnich. Ich wskaźnik urósł do poziomu 1,0%, najwyższego od kwietnia 2012 roku. Zareagował na
Poranny komentarz giełdowy – Europa nie boi się Chin
Wczorajszy dzień miał być sprawdzianem dla Wall Street, gdyż inwestorzy zastanawiali się jaki wpływ na tamtejsze notowania będzie miała sytuacja w Chinach, a konkretnie w Hong Kongu. Bardzo negatywnie zareagowała



