Firmy w coraz trudniejszej sytuacji
Słabsza od oczekiwanej dynamika gospodarki, rosnące wyzwania rynkowe i zbyt wysokie zobowiązania powodują, że coraz większej liczbie firm trudno utrzymać stabilny rozwój. Dla sporej grupy przedsiębiorstw nadchodzi więc czas dostosowywania się do trudniejszej rzeczywistości, zmiany modelu biznesowego, uelastycznienia działania czy wręcz zmian personalnych. Trafna diagnoza problemów i podjęte w odpowiednim czasie działania pozwalają w wielu wypadkach uniknąć upadłości. Coraz więcej przedsiębiorców korzysta z postępowań restrukturyzacyjnych.
– Firmy popadają w kryzysy dlatego, że otoczenie się zmienia. Obserwujemy to chociażby przez liczbę upadłości czy obecnie poprzez liczbę postępowań restrukturyzacyjnych. Żeby się uzdrowić, musimy się zoptymalizować – mówi agencji informacyjnej Newseria Andrzej Głowacki, prezes spółki DGA, która zajmuje się m.in. doradztwem restrukturyzacyjnym – Z jednej strony musimy dostosować swoją wielkość, strukturę i formę działania do tego, co możemy mieć w oparciu o te zasoby, którymi dysponujemy. Z drugiej strony musimy wykorzystać otoczenie, czyli także aspekty prawne, np. nowe prawo restrukturyzacyjne.
Euler Hermes, na podstawie oficjalnych danych z Monitora Sądowego i Gospodarczego, obliczył, że we wrześniu liczba upadłości firm, czyli niezdolności do regulowania zobowiązań wobec dostawców w różnych formach prawnych, wyniosła 86 wobec 47 rok wcześniej. Liczba upadłości rośnie od początku III kwartału. Od początku roku opublikowano informacje o 589 tak rozumianych upadłościach wobec 574 w tym samym okresie ubiegłego roku.
– W Polsce restrukturyzacja kojarzy się potocznie z redukcją zatrudnienia, czasami zamykaniem branż, pewnymi działaniami, które mają na celu tylko obniżanie kosztów. A tak naprawdę restrukturyzacja to działanie, które ma przede wszystkim na celu opanowanie sytuacji, czyli tak jak w przypadku chorego pacjenta postawienie diagnozy i rozpoczęcie leczenia – stwierdza Głowacki.
Jak podkreśla, do tego trzeba znaleźć osobę, która takie leczenie przeprowadzi.
– Dzisiaj często mamy problem z tym, że osoby, które chcący lub niechcący doprowadziły do złej kondycji firmy, potem zakładają fartuch lekarza i chcą tę firmę leczyć. To nie do końca jest dobre rozwiązanie, bo wówczas jest potrzebny menadżer, taki lekarz firm, który potrafi coś nowego wnieść – mówi Andrzej Głowacki.
Dzięki zmianie prawa od początku roku firmy w trudnej sytuacji mogą skorzystać z różnych form postępowań, które mają pomóc im w powrocie do efektywnej działalności biznesowej. Popularność takich postępowań rośnie. Jak wynika z raportu Coface, stanowią one już blisko jedną trzecią wszystkich postępowań restrukturyzacyjnych i upadłościowych. W I kwartale ogłoszono 23 postępowania restrukturyzacyjne, a zarówno w II, jak i w III kwartale było ich ponad 50. Łącznie w ciągu trzech kwartałów sądy zastosowały nowe formy postępowania 130 razy. Wobec 405 przedsiębiorstw ogłoszono upadłość w celu likwidacji majątku, to o 17 proc. mniej niż przed rokiem. Analitycy Coface oceniają, że taka tendencja będzie się pogłębiać.
– Narzędzia naprawcze mogą dotyczyć wszystkich obszarów działania firmy, począwszy od sfery wyników finansowych, czyli przede wszystkim zmiana źródeł finansowania, korzystanie z zewnętrznego finansowania po to, żeby ruszyło koło zamachowe. Z drugiej strony, jeżeli chodzi o formułę i wykorzystanie zasobów, to bardzo dobrym modelem jest outsourcing, czyli zamiana kosztów stałych na koszty zmienne, co umożliwia ich uelastycznienie. Kolejna rzecz to wykorzystywanie majątku (przez leasing, najem) zamiast dysponowania tymi majątkami – wymienia prezes DGA.
Stosowanie poszczególnych narzędzi zależy od wielkości firmy, jej struktury i zakresu prowadzonej działalności.
– Dla firm usługowych największą wartością są ludzie, ich kompetencje, wiedza i doświadczenie. Zwykle nie jest im potrzebny budynek własny, tylko wynajmowany, nie są potrzebne własne samochody – mówi Andrzej Głowacki. – Inaczej to się przedstawia w firmach produkcyjnych, gdzie z kolei inne rzeczy mogą być uelastycznione, czyli np. finansowanie leasingu czy outsourcingu.
Może to Ci się spodoba
Właściciel marek Reserved, Cropp i Mohito stawia na produkcję w Polsce
Do końca tego roku LPP zleci polskim szwalniom i zakładom uszycie 5 mln sztuk odzieży pod marką Mohito, a w 2018 roku ta wielkość ma się podwoić. W tym samym czasie dwukrotnie
Centra usług wspólnych atrakcyjniejszym miejscem pracy niż banki
81 proc. pracowników centrów usług wspólnych wiąże swoją dalszą karierę zawodową z tą branżą. 78 proc. jest zadowolonych i poleciłoby innym osobom pracę w sektorze SSC – wynika z najnowszych danych stowarzyszenia ABSL. Pracownicy
Co druga firma z sektora MSP ma problemy z płynnością finansową
W segmencie małych i średnich przedsiębiorstw, problem utraty płynności dotyka ponad połowy z nich – podkreśla Michał Pawlik, prezes Narodowego Funduszu Gwarancyjnego. Najmniejsze firmy często najdłużej czekają na pieniądze od kontrahentów i to
System medycyny pracy w Polsce nie odpowiada współczesnym potrzebom
W polskiej medycynie pracy brakuje przede wszystkim odpowiedzi na choroby cywilizacyjne, a lekarze pełnią funkcję orzeczniczą, nie wspomagającą. Przedsiębiorcy chcą to zmienić i postulują wprowadzenie modelu doradczego, powrót lekarzy zakładowych oraz zwiększenie współpracy
Dobre perspektywy przed producentami betonu
Dobra sytuacja branży betonowej w Polsce. Na koniec 2016 roku wielkość produkcji betonu towarowego przekroczyła 20 mln metrów sześciennych. W dużej mierze to efekt natężenia prac w segmencie budownictwa mieszkaniowego, gdzie produkcja
W ubiegłym roku upadło 750 firm
Przyczyną utraty płynności przez firmę często są zarówno zaległości w płatnościach kontrahentów, jak i ryzykowne decyzje inwestycyjne i operacyjne. Rozwiązaniem dla przedsiębiorcy mającego przejściowe problemy finansowe może być odroczenie przez ZUS terminu płatności składek. Urząd zobowiązuje