Co zrobi RPP …w lipcu?
Wydarzeniem środy jest posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Rynek nie ma wątpliwości, że Rada obetnie stopy o 25 pb. Zagadką pozostaje natomiast to, jaki sygnał wyśle Rada i co zrobi na lipcowym posiedzeniu.
Inwestorzy poznają decyzję Rady Polityki Pieniężnej w godzinach południowych, natomiast o godzinie 16:00 zostanie opublikowany komunikat po posiedzeniu oraz rozpocznie się konferencja prasowa z udziałem przedstawicieli Rady. Mało kto wątpi, że w obliczu słabnącego wzrostu gospodarczego i spadającej inflacji, RPP zdecyduje się obniżyć stopy o 25 punktów bazowych, sprowadzając stopę referencyjną do rekordowo niskiego poziomu 2,75%. Byłaby to już druga obniżka po kwietniowej przerwie i siódma w zapoczątkowanym w listopadzie 2012 roku cyklu.
Rynek prognozuje, że w III kwartale br. nastąpi jeszcze jedno cięcie kosztu pieniądza w Polsce. Najprawdopodobniej na posiedzeniu lipcowym, gdy znana będzie już najnowsza projekcja inflacji. W naszej opinii cykl skończy się już na obecnym posiedzeniu, po czym stopy procentowe pozostaną niezmienione przez następne 5-6 kwartałów. Twierdzenie to budujemy na założeniu, że spadek inflacji nie będzie jednak tak głęboki jak zakłada rynek, natomiast w najbliższych tygodniach zaczną napływać dane podtrzymujące wiarę w ożywienie gospodarcze w II połowie roku. Dlatego, jakkolwiek dostrzegamy potrzebę dalszych obniżek, to nie widzimy już w Radzie większości mogącej w tych warunkach zagłosować za cięciem w lipcu.
Dzisiejsza decyzja o sprowadzeniu stóp do rekordowo niskiego poziomu powinna być już w pełni zdyskontowana przez rynek walutowy. Emocje jednak mają szanse pojawić się po godzinie 16:00, w odpowiedzi na sugestie odnośnie dalszej polityki RPP. Szczególnie, gdyby padły wyraźne deklaracje co do cięcia stóp lub jego braku w lipcu. W naszej opinii byłby to jednak pewien ewenement. RPP nauczona doświadczeniami marca, gdy zapowiedziała dłuższą przerwę w luzowaniu polityki pieniężnej, a później musiała się z tego wycofywać, dziś będzie stronić od wszelkich deklaracji.
Środowy poranek przynosi lekkie osłabienia złotego do euro i dolara, po tym jak wyraźnie zyskał on na wartości w ostatnich dwóch dniach. W oczekiwaniu na decyzję RPP, ale też i na publikację amerykańskiego raportu ADP nt. zatrudnienia w sektorze prywatnym (godz. 14:15), co będzie miało pośredni wpływ na notowania polskiej waluty, zmienność w najbliższych godzinach może pozostawać ograniczona. Losy dnia rozstrzygną się po południu, gdy inwestorzy poznają dane z USA i pełne wyniki posiedzenia RPP.
Marcin Kiepas
Admiral Markets Polska
Może to Ci się spodoba
Poranny komentarz walutowy – euro po 4 zł możliwe jeszcze w tym tygodniu
Polski złoty kontynuuje swój rajd zmierzając prosto w kierunku poziomu 4,00 w przypadku pary EURPLN. W przypadku całego rynku walutowego trwa generalnie odwrót od amerykańskiego dolara, silnie zyskują waluty EM.
Komentarz PLN: Słabe dane osłabiły PLN
Czwartkowy, poranny handel na rynku walutowym przynosi wstępną kontynuację wczorajszej słabości złotego. Polska waluta wyceniana jest przez rynek następująco: 4,0795 PLN za euro, 3,6719 PLN wobec dolara amerykańskiego, 5,7093 PLN
Blok dolarowy: gorąca noc na Antypodach
Aussie i kiwi są słabsze względem USD przed ważnymi wydarzeniami z Antypodów. Gołębie oczekiwania przed posiedzeniem RBNZ mogą być na wyrost, z kolei wysoki konsensus dla zmiany zatrudnienia w Australii
Lustrzane odbicie: małe spółki silne, Turcja słabsza
O sytuacji na polskim i tureckim rynku akcji rozmawiamy z Ryszardem Rusakiem, dyrektorem inwestycyjnym ds. akcji Union Investment TFI. Patrząc na polski rynek akcji w tym roku, obserwujemy lustrzane odbicie
Chwilowa poprawa nastrojów wokół emerging markets
Środowy, poranny handel na rynku złotego przebiega pod znakiem stabilizacji w rejonie wczorajszych minimów. Złoty wyceniany jest przez inwestorów następująco: 4,3266 PLN za euro, 3,3140 PLN względem dolara amerykańskiego oraz
G4 FX: słabość USD kontynuowana
Pomimo braku istotnych wydarzeń w ciągu ostatniej doby rynek walutowy nie zamierzał pozostawać w marazmie i dostaliśmy szerokie odejście od USD, będące prawdopodobnie dyskontowaniem pesymizmu względem jutrzejszego odczytu PKB z