Komentarz do rynku złotego
Piątkowy, poranny handel na rynku złotego przebiega w spokojnej atmosferze po wczorajszym wyraźnym umocnieniu polskiej waluty w ślad za rynkiem bazowym. Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,1895 PLN za euro, 3,0671 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,4151 PLN względem franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu ustabilizowały się blisko 4,576% w przypadku obligacji 10-letnich.
Ostatnie kilkanaście godzin handlu na złotym przyniosło ok. 2groszowe umocnienie polskiej waluty w ślad za skokowym wzrostem wyceny euro na rynku. Początkowe dane z USA przemawiały na korzyść amerykańskiego dolara, jednak słowa prezesa Mario Draghiego o tym, iż przez następne dwa lata inflacja w eurolandzie pozostanie znacznie poniżej celu ECB, skutecznie zachęciły inwestorów do nabywania wspólnej waluty. W konsekwencji lepsze nastroje udzieliły się również walutom EM (w tym CEE) na bazie czego skorzystał m.in. węgierski forint czy w mniejszym stopniu korona czeska. W kraju brak było znaczących wydarzeń poza aukcja obligacji w wykonaniu MF. Resort sprzedał obligacje za 2,62 mld PLN równocześnie sygnalizując prefinansowanie już 1/5 potrzeb na rok 2014r. – sugeruje to, że podaż długu w kolejnych kwartałach może być mniejsza. W szerszym ujęciu wczorajsze wydarzenia na rynku bazowym wsparły złotego jednak kluczową figurą tygodnia i tak pozostają zaplanowane na godz. 14:30 dane z amerykańskiego rynku pracy (głównie NFP). Odczyt ten rozpatrywany będzie w ramach ewentualnego ograniczenia programu QE przez FED podczas najbliższych posiedzeń. Zakładać więc można, iż zamkniecie tygodnia na złotym zależeć będzie głównie od nastrojów rynku po tym odczycie.
W trakcie dzisiejszej sesji brak jest znaczących publikacji makroekonomicznych z rynku krajowego, jedynie NBP poda wartość aktywów rezerwowych w listopadzie. Dane te pozostają na ogół bez wpływu na rynek. W pierwszej fazie handlu znaczenie mogą mieć publikacje z Niemiec (zamówienia w przemyśle), jednak popołudniu wszystkie oczy zwrócone będą na ww. odczyty z USA.
Z rynkowego punktu widzenia wczorajsze umocnienie złotego w stosunku do euro pozwoliło kwotowaniom oddalić się nieznacznie od zakresu 4,20 PLN za euro, jednak kurs w dalszym ciągu pozostaje w zakresie ok. 1,5gr od tej bariery. Mocniejszy ruch obserwowaliśmy na USD/PLN, co pozwoliło naruszyć wsparcie na 3,0768 PLN i pogłębić impuls w kierunku kolejnego wsparcia na 3,05 PLN. W przypadku zestawienia z CHF po teście 3,41 PLN polska waluta powróciła do okolic 3,4160 PLN. Koszyk Bossa PLN ponownie przetestował opór w okolicach 100 pkt.
Konrad Ryczko
analityk DM BOŚ
Może to Ci się spodoba
Rosyjski rubel na rekordowym minimum
Euro (EUR) spadło do poziomu 1.2815 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD), a jego opór znajduje się na poziomie 1.2870. Mario Draghi oświadczył wczoraj, że EBC będzie uważnie kontrolował bilans
Wall Street wskaże kierunek ruchu
Słaba końcówka wtorkowej sesji w Warszawie nie robi najlepszego wrażenia, ale o niczym jeszcze nie przesądza. Jednak im dłużej WIG20 będzie się biedził z pokonaniem 2500 punktów, tym większa będzie
Brak porozumienia w sprawie Grecji
Wiadomości napływające z Mińska zostały pozytywnie odebrane nie tylko przez inwestorów w Europie Środkowo – Wschodniej, gdzie podczas wczorajszej sesji obserwowaliśmy znaczące wzrosty. W ślad za europejskimi parkietami podążyła także
Komentarz surowcowy
W centrum uwagi: • API: spadek zapasów paliw w USA • Chiński PMI gorzej od oczekiwań • Cena miedzi spada z miesięcznego maksimum Wczorajsza sesja na rynkach towarowych przebiegała raczej
Wybory bez wpływu, Fed w centrum uwagi
Niedzielne wybory w Niemczech okazały się ogromnym sukcesem kanclerz Angeli Merkel. Pozostają one jednak neutralne dla rynków finansowych, dla których bardziej będą się liczyć publikowane dziś indeksy PMI oraz wystąpienia
Poranny komentarz walutowy – rośnie zainteresowanie NZD
Sesja azjatycka kończy się z perspektywą odbicia na nowozelandzkim dolarze, który zyskuje dziś na fali zaskakująco dobrych danych o sprzedaży detalicznej w I kw. 2015. Odczyt przewyższył oczekiwania większości ekonomistów