Mieszane dane z USA
Za nami dane o nastrojach konsumentów oraz kondycji przemysłu w rejonie Chicago. Pierwsza publikacja zaskakuje pozytywnie, a druga negatywnie. Teoretycznie ważniejsza powinna być pierwsza, gdyż amerykańska gospodarka konsumpcją stoi. Problem jednak leży w tym, że z niezłymi nastrojami konsumentów mamy do czynienia już od pewnego czasu, ale niespecjalnie przekłada się to na zwiększenie popytu, nawet przy niskich cenach ropy, które powodują, że pieniędzy na wydatki jest nieco więcej. Z kolei Chicago PMI uważana jest za zapowiedź jutrzejszych danych ISM, jednak nie zawsze korelacja jest istotna.
Łukasz Bugaj
DM BOŚ
Może to Ci się spodoba
Komentarz PLN: PLN pod presją
Środowa, poranna sesja na rynku walutowym przynosi próbę stabilizacji po spadkowym początku tygodnia na złotym. Polska waluta wyceniana jest przez inwestorów następująco: 4,0986 PLN za euro, 3,6442 PLN wobec dolara
Finalny odczyt PKB w Polsce
Bank Węgier obniżył wczoraj główną stopę procentową o 25pb do poziomu 4,5%. Jest to najniższy poziom w historii, ale cały czas można spodziewać się kolejnych obniżek. Kontrakty FRA dyskontują obniżki
Raport walutowy
Ten tydzień na rynkach finansowych rozpoczął się dość pozytywnie. Dobrze na rynkowy sentyment wpłynęły informacje o sformowaniu rządu we Włoszech. Tym samym doszło do przerwania politycznego impasu trwającego od lutego.
Rosną wydatki amerykańskich gospodarstw domowych
Zrewidowanie amerykańskiego PKB z poziomu 2.6% k/k do 2.2% k/k w IV kwartale w niewielkim stopniu wpłynęło na przebieg piątkowej sesji – większość analityków spodziewała się spadku tego wskaźnika do
Działania EBC korzystne dla złotego
Piątkowy, poranny handel przynosi stabilizację kwotowań złotego po wczorajszej zmiennej sesji. Polska waluta wyceniana jest przez rynek następująco: 4,1285 PLN za euro, 3,0219 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,3910 PLN
Pesymizm przed politycznymi decyzjami
W poniedziałek w USA mało przejmowano się problemami Włoch i Berlusconim. Nic dziwnego, bo przecież rentowność obligacji włoskich gwałtownie rano wzrosła, po to tylko, żeby dość szybko wrócić w okolice