Dane z polski i USA
Za nami seria danych. Zaczynając od pierwszej publikacji z Polski, wskazać trzeba pogłębiającą się deflację i to w nieco większym stopniu od oczekiwań. To głównie zasługa dalej zniżkujących cen paliw, ale również żywności czy odzieży i obuwia (ten ostatni komponent notując zniżki cen o 5% r/r nie jest dobrą informacją dla spółek odzieżowych). Te informacje teoretycznie powinny prowadzić do rychłych obniżek stóp przez RPP, ale w obliczu wydarzeń na franku, aktualnie jest to trudne do wyobrażenia.
W przypadku danych z USA zauważalnie skoczyła cotygodniowa ilość wniosków o zasiłek dla bezrobotnych i wróciwszy ponad poziom 300 tys. jest najwyżej od września. Pamiętać jednak trzeba, że w okresie około świątecznym te dane bywają zmienne. W tym roku było nieco inaczej i być może wracamy do tej historycznej zmienności. Podano również indeks NY Empire State, który zaskoczył pozytywnie oraz miary inflacji producenckiej. Ta ostatnia zniżkuje za spadkiem cen paliw, ale mniej od oczekiwań. Ponadto miara bazowa z rocznym wzrostem o 2,1% jest względnie wysoka i przedstawia wątpliwą korzyść dla spółek w dezinflacyjnym środowisku. Sam rynek na te doniesienie niespecjalnie reaguje, gdyż jest pod wrażeniem zupełnie czegoś innego.
Łukasz Bugaj
DM BOŚ
0 Comments
Brak komentarzy!
You can be first to comment this post!