„Seek for Yields” przyczyną spadków na EUR/USD
W trakcie dzisiejszej sesji obserwujemy dalsze spadki na wycenie pary EUR/AUD, która traktowana jest jako flagowy przykład transferu kapitałów w kierunku walut oferujących wyższe stopy procentowe. Po decyzji EBC o obniżeniu stóp procentowych kapitał ponownie rozpoczął tzw. transfery „carry trade” charakteryzujące się obecnie odwrotem od wspólnej waluty. Z technczinego punktu widzenia po przekroczeniu wsparcia na 1,4563 AUD naturalną barierą przed dalszymi spadkami wydają się okolic 1,4152 AUD.
Konrad Ryczko
DM BOŚ
Może to Ci się spodoba
Analiza Forex: AUD/USD
Poniedziałek był spokojnym dniem na rynkach walutowych. Gwałtownych zmian nie odnotowano też na pozostałych rynkach. Zyskiwały nieco amerykańskie giełdy, jednak dopiero dzisiejszy handel będzie miarodajny. Polscy inwestorzy, a przede wszystkim
Obrót walutami
Spośród wielu rodzajów transakcji finansowych do najbardziej znanych należy obrót walutami. Duża grupa klientów ceni sobie usługi banków i związane z nimi bezpieczeństwo transakcji. To prawda, niestety jest to również
EUR/USD: w dawno zapomnianych rewirach
8 maja 2014 roku – to ostatnie dzienne zamknięcie EUR/USD powyżej 55 – sesyjnej średniej ruchomej. Obecnie przebiega ona przy 1,0940 i jest testowana dopiero trzeci raz na przestrzeni niemal
Analiza Forex: EUR/USD
Zamieszanie wokół kwestii budżetowych w USA przyniosło nieuniknione konsekwencje. Słabnący dolar oraz wzrosty na giełdach to główne rezultaty tych zmian, z ubiegłego tygodnia. Koncentrującym się bezpośrednio na negocjacjach między amerykańskimi
Przegląd poranny 1 października
Sesja amerykańska: Od początku amerykańskiej sesji eurodolar próbował odrobić przynajmniej część strat, które pojawiły się we wcześniejszych godzinach. Dolar delikatnie osłabił się także względem franka szwajcarskiego, jena japońskiego i funta
Analiza Forex: Ropa
Zgodnie z wczorajszymi obawami, Rosja faktycznie wszystko w poniedziałek przykryła. Eskalacja konfliktu na Krymie zdominowała rynki. Traciły giełdy – zyskiwało złoto i rynek ropy. Największym przegranym wczorajszego zamieszania jest Rosja.
